Obudziłam się dość wcześnie.Nie otwierałam oczu.Słyszałam z kuchni wydobywające się dżwięki z radia. Czyli mama już wstała.. Otworzyłam jedno oko , za chwilę drugie, przeciągnęłam się i rozejrzałam po pokoju. Wygramoliłam się z łóźka i poszłam do mojej szafki , gdzie wybrałam sobie te ciuchy. Po czym poszłam do łazienki , wziąść poranną toaletę i ubrać się w wybrane ubrania. Włosy uczesałam sobie w kłosa.
- Cześć mamo , co dziś na śniadanie - zapytałam
- naleśniki - odpowiedziała,
- mmmm pycha.
Uśmiechnęłam się do mamy , po czym ona odwzajemniła uśmiech. Miałam dobry humor. Jak również miałam nadzieję , że tego dnia nikt nie popsuje mi humoru.
Po śniadaniu wzięłam torbę i wyszłam jak zwykle przed czasem do szkoły.Szłam powolny krokiem w stronę budynku szkoły. Wiał miły i przyjemny wiatr. Za czym było dość ciepło.
- no no kogo tu widzę. - uśmiechnęłam się do Malika.
- No hej mała.
- Mała to jest twoja pała. - po wypowiedzeniu tego szeroko się uśmiechnęłam po czym widać było moje dołeczki.
- Masz piękny uśmiech. - powiedział
- Dzięki
- No to co ruszamy do szkoły. A teraz marsz
- haha - oboje się zaśmialiśmy .
Gdy już dochodziliśmy do szkoły przywitałam się ze wszystkimi przyjacielami Malika. Niestety oprócz Niall'a. Co mnie zasmuciło , gdyż bardzo go lubiłam . Fajnie mi się z nim rozmawiało .Ale nie tak fajnie jak z Zayn'em .
No to pierwsza lekcja zeszła szybko , druga również. A reszta pięć lekcji się strasznie ciągnęła. Gdy na ostatniej lekcji wybił dzwonek. Z uśmiechem na twarzy wyszła z budynku. Na końcu boiska ujżałam pana Horana.
- No witaj. A chodzenie do szkoły już cię nie obowiązuje.? - zapytałam przy czym szeroko się uśmiechając.
- tak ,ale nie chciało mi się dziś .
- nie ładnie , nie ładnie panie Horanie. A co cię sprowadza na nasze szkolne boisko.?
- no chciałem z tobą pogadać i cię odprowadzić.
- o jak fajnie . Dziękuję .
No to szliśmy . W trakcie ciszy zaczęłam rozmowę.
- Miło mi , że mnie ciągle odprowadzasz. i Ze masz dla mnie czas . Jesteś naprawdę świetnym przyjacielem .
- a ty przyjaciółką. To dla mnie zazczyt mieć taką cudowną i piękną przyjaciółkę jak ty.
- no , ale mi tu bez komplementów.
- jak sobie życzysz. Chce ci coś powiedzieć.
- słucham .
- strasznie mi się podobasz .wiem ,że to nie odpowiedni moment na takie wyznania .Ale czy zechciałabyś się ze mną umówić.
- eem . em . Nooooo .... Mogę.
- to świetnie. Może w weekend.?
- no okej , to się jeszcze umówimy. A ja już spadam bo dawno omineliśmy mój dom i teraz ja cię odprowadziłam.
- hehe no tak. Miło było. No to pa
- pa.
Ojoj czy ja się umówiłam z Niall'em . Haha ta .. Wolałabym z Zayn'em .Ale cóż Niall też jesy super. Co ja do cholery wygaduję. Już całkiem mi na łeb padło. Teraz wiem już ,że moja przyjaciółka jest w dobrych rękach i , że wszystko będzie już dobrze. Tak mi jej brakuje , tych naszych rozmów. Ze ojoej. Niech ona już wraca , co będe miała się komu wyżalić.
*.. Rozmowa Zayn'a z Niall'em .. *
-Hej stary mam propozycję- mówił Zayn
- jaką.?
- Robimy zakład kto pierwszy zdobędzie Dianę , w pięć dni.?
- co .? Chyba śnisz. Nigdy
- Czyli chcesz , abym ja ją sam zdobył.?
- nie
- to jak stoi.?
- no okej. Ale mam nadzieję , że to nie jest jakiś znów twój durny plan, aby mnie wkopać.
-Nie . Poprostu chce ci udowodnić ,że nie masz ze mną szans. Ale pamiętaj ,że żadna dziewczyna nie popsuje naszej przyjażni i więzi jaka z nami jest.
- jaka jest stawka.?
- no Diana , a co?
Złapaliśmy się za ręce. A nasze dłonie przeciął Harry.
*..Zayn..*
No to ładnie . Diana będzie moja. Ale ja głupi , a co z Adą.?
Teraz to dopiero się wkopałem . Kompletnie o niej zapomniałem . Więc postanowiłem do niej napisać.
* Hej kochanie , co tam u ciebie . Przepraszam ,że nie pisałem , ale nie miałem czasu. Kocham cię :** *
No tak kocham.A Diana. Eh ona to tylko taka zabawa z Niall'em . Mam nadzieję ,ze ja będe spędzał z nią czas się nie zakocham.Ale przecież , ja coś do niej czuje. Ojej Co za mętlik. Narazie nie będę się nad niczym zastanawiał. Zostawię to tak jak jest. Po chwili dostałem sms-a od mojej Ady.
* No hej . Długo nie pisałeś , ani nic. Za smuciło mnie to. Ale fajnie ,że napisałeś. Mam dla ciebie cudowną wiadomość za tydzień będę w Valmont na 2 tygodnie. *
Odpisałem.
* Świetnie już nie mogę się doczekać.*
No to super. W pięć dni mam zdobyć Dianę,za siedem dni przyjedzie Ada. Nie no świetnie. TEraz to się dopiero wkopałem ..
No to taki piąty. Moim zdaniem taki *ujowy. Nie zbyt mi wyszedł. No jestem pod wrażeniem , pod ostatnim rozdziałem było ,aż 9 komentarzy. Dziękuję naprawdę to wiele dla mnie znaczy.Ze więcej osób czyta i komentuje. Mam nadzieję ,że pod tym będzie tyle samo , albo i więcej. Jesteście kochani :***
Kocham Was . ♥♥
No i nowy bohater .
Ada . 18 l.



Super ,czekam na NEXT!
OdpowiedzUsuńZapraszam na nowy rozdział oczami Amy ;33
OdpowiedzUsuńhttp://nie-pytaj-o-sens.blogspot.co.uk/
zapraszam do mnie na kolejny rozdział ;)
OdpowiedzUsuńhttp://something-gotta-give-now.blogspot.com/
Super jest ten rozdział, a Ty się nie znasz ;D
OdpowiedzUsuńOby Diana była z Niallem, tutaj jakoś mi do niego bardziej pasuje :3
Ale mimo wszystko uważam, że najlepiej pasuje do niej Hazza ;p
Pozdrawiam i przesyłam buziaczki ;**
Ojejuś! Dlaczego takie krótkie.No wiesz Ciebie akurat stać na więcej i ty to doskonale wiesz! :*
OdpowiedzUsuńNiall musi się postarać!Bo chcę,żeby oni byli razem.A nie Zayn! Tylko nie on.
Napisałaś fenomenalnie aż zdziwiłam się ,że tak dobrze . : )
Pisz następny!
Cudny blog, strasznie mi się podoba ;)
OdpowiedzUsuńFajnie piszesz ;)
http://twinkle-in-eye.blogspot.com/
ojejuś,jakie to świetne *___*
OdpowiedzUsuńNiall musi się postarać! ♥
następny! :D
Ojejć ! Moja droga przyznam, że Zayn mnie w tym opowiadaniu denerwuje! A Naill musi się naprawdę postarać! ;3 Mam nadzieję, że mu się uda...Biedna Diana nie wie nic o tych 'zawodach' :D Jesteś cudna! Dziękuję ci że piszesz bo mi się naprawdę podoba ;**
OdpowiedzUsuńPozdr. ♥
I czekam na kolejny ;)