I Love 1D

niedziela, 29 lipca 2012

Rozdział 6.

*..Diana..*
Promienie pięknego poranka obudziły mnie z pięknego snu.Śniło mi się , że otacza mnie piękna , pełna kwiatów łąka, a do mnie zbliża się mężczyzna o ciemnych włosach i czekoladowych oczach. Obdarza mnie swoim promiennym i śnieżnobiałym uśmiechem. Szybko jednak prysł jak bańka mydlana. To był Zayn. Zegarek wybył.6.40. Czas wstawać. Dziś troszkę dłużej pospałam.  Gdy już wstałam poszłam do łazienki zrobić poranne czynności i wybrałam sobie ciuchy. Po czym je ubrałam.Włosy lekko wyprostowałam i zeszłam na dół na śniadanie . Gdyż miałam już mało czasu schowałam sobie kanapki do torby , iż zjem je w szkole. Wyszłam z domu ,żegnając się z mamą małym buziakiem w pulik. 
Po drodze spotkałam Zayn'a . Pogadaliśmy porozmawialiśmy . Było bardzo miło. 
Umówiliśmy się na małe pogaduszki i kawę. Zgodziłam się , iż bardzo go lubiłam. 

 ***
Dni mijały i mijały. Dużo czasu spędzałam z Zayn'em i Niall'em. Z Malikem dużo rozmawialiśmy . Były momenty kiedy się przytulialiśmy i dawaliśmy sobie buziaka w pulik. Robiliśmy pikniki .Chodziliśmy nad jezioro i wgl.Dużo się śmialiśmy . Było cudownie. Z dnia na dzień coraz mocniej go lubiłam . Chyba czuję do niego coś więcej , niż powinnam. A z Niall'em też dużo się spotykaliśmy. Również rozmawialiśmy jak i się przytulaliśmy. Tak jak i Zayn zaprowadzał mnie w cudowne miejsca. Chyba do Niall'a też coś czułam.Ale nie to co do Zayn'a . I oto mam mętlik w głowie. Dwa dni temu Zayn zapytał się mnie czy spróbujemy coś więcej niż tylko przyjażń . Od pięciu dni było tyle cudnych chwil. A dziś muszę mu powiedzieć czy chcę. Ale Niall też coś więcej chce. Nie chce żadnego zranić ani nic. Więc nie wiem co mam robić. Dziś przyjeżdza Vicki , więc będe miała okazję z nią pogadać. O Emili i moich i jej problemach. Od choroby Emili , strasznie się zbliżyłyśmy. Nigdy nie myślałam , że ona może być taka fajna. 
* .. Rozmowa z Vicki..* 
- Ooo jak super , że jesteś . Na ile dni przyjechałaś.? - zapytałam
- na weekend . 
- to super . Musimy pogadać. 
Była już 22.45 , wiec poszłam wziąść szybki prysznic . Ubrałam się w piżamę. I poszłam do pokoju. Chwilę poczekałam na Vicki co ona też się wykompie. Gdy już przyszła zaczęłam rozmowę. 
- I co z Emili.?
- Dobrze . Już po operacji . Było wiele problemów podczas niej .Ale się udało. Teraz za kilka dni odzyska przytomność. Będzie chodziła na rechebilitację i już znów będziecie razem.
Tak się ucieszyłam , że łzy zaczęły mi spływać po pulikach. 
- To świetnie. Tak się ciesze. 
- No tak jak wszyscy , tylko po co ty się pociełaś. Teraz masz pełno blizn . Ktoś je widział.?
- Narazie nikt. 
- No wkońcu ktoś zobaczy. 
- No wiem. A możesz mi jakoś pomóc .?
- Jasne , a co jest.?
- No bo znasz zespół One Direction.?
- tak .A to z nimi związane.?
- noo
- nie wieże . Ojeny. 
- no i jest problem . Dużo czasu spędzam z Niall'em i Zayn'em . Bardzo ich lubię. Ale nie wiem co robić. Oby dwóch się zapytali o bycie razem. Porażka nie mam pojęcia kogo wybrać.Nie chce ich zranić.
- Najpierw się upewnij , czy oni naprawdę cie kochają . Bo wiesz to są gwiazdy . Nic nigdy nie wiadomo. No jak nie wiesz. To nie wybieraj żadnego. Heh żartuję. Wybierz tego którego kochasz , a nie tylko lubisz. I to co będzie dla ciebie lepiej . 
- Ale ja nie wiem . N o to szczerze kocham Zayna . Ale co z Niall'em też coś do niego czuję. 
- Kochasz go . To wybierz go. A z Niall'em zostańcie przyjaciółmi . 
Przegadaliśmy całą noc. Postanowiłam dziś się wybrać do nich i z  nimi pogadać. 

Byłam nie wyspana , gdyż nic nie spałam . Wstałam . Następnie udałam się do łazienki , by ogarnąć swój wygląd. Spojrzałam w lustro . Zobaczyłam dziewczynę , z niespełnionymi marzeniami. Oczy podkreśliłam czarną kredką i tuszem. Usta zostały muśnięte malinowym błyszczykiem . Ubrałam się w rurki i przewiewną siwą bluzkę  i do tego adidasy. Szłam wolny krokiem . Gdy już byłam na miejscu. Zatrzymałam się , iż słyszałam , że o mnie rozmawiali . Chciałam usłyszeć co o mnie mówią. 
- No to Diana jest już moja - mówił Zayn .
-Wcale nie . Jeszcze nie wybrała. - Niall
- no to co . i tak już wygrałem ten zakład . 
- Co za żenada . W pięć dni zdobyć dziewczynę - Harry
Załamałam się . Więc Vicki miała rację. Lepiej się upewnić , czy naprawdę kochają. Więc nie kochali . To był jeden wielki jebnięty zakład. Idą przez park  nie patrzyłam na nic. Mijałam przechodniów. Oczy miałam całe we łzach. Myślałam , że oni naprawdę coś do mnie czują . Ale nie to zwykłe kłamstwo . Bawili się mną. Czemu zawsze mam takie nie szczęścia . Poprostu  mam tego dość. Kończę z tym . Gdy wróciłam do domu pogadałam z Vicki . Wspierała mnie . Pocieszała. Lecz to nic nie dało. Ona wyjechała , a ja siedziałam sama w swoim pokoju i ciągle płakałam patrząc przez okno.. Przez cały czas słuchałam smutnych piosenek , przez które byłam jeszcze bardziej zdołowana.. 
    Więc chciałam podziękować , znów za dużą ilość komentarzy. :* Rozdział taki se. Brak weny i czasu. Kolejny powinien pojawić się już jutro.. Pozdrawiam i buziaczki ;*****                                                                  

4 komentarze:

  1. Ojej! Ojej! Ojej!
    Biedna Diana. ;c
    Złamane ma serduszko ! A może jednak się zakocha w jeszcze innym członku z 1D :) ? hsahsahsa.
    Jesteś MISTRZ ;3
    Czekam na ten kolejny!
    Pozdr. ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. jeej, jaki smutny ten rozdział :(
    Czekam na NN i przy okazji zapraszam do siebie ;)

    http://gotta-be-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. smutne..
    Bo ona musi być z Niall'em, nie ma innego wyjścia ! (: D )
    świetny rozdział !_< 333333

    OdpowiedzUsuń