To już dziś. Dziś przylatuję do mojego ukochanego. Tak za nim tęsknię. Za godzinę mam samolot , więc szybko zapakowałam resztki , które miałam zapakować i szybkim tempem ruszałam na lotnisko. Złapałam pierwszą lepszą taxówkę i po 10 minutach byłam na miejscu. Wsiadłam do samolotu i ... odleciałam z Londynu . Po kilku godzinach byłam już w Valmont. Tak się cieszyłam , że już jestem . POdróż byłam męcząca , gdyż mam chorobę lokomocyjną , ale dałam radę. Szybko biegłam do domu chłopaków. Po drodze stuknęłam się z jakąś laską.
- uważaj jak łazisz . - krzyknęłam.
- to ty uważaj. Sama na mnie wpadłaś .!- Diana
- hahaha . dobra nara nie masz czasu, na taką łazję jak ty.!
- nigdy więcej nie mów tak na mnie.! - walnęłam ją prosto w nos. -D
- ałaaa .! zobaczysz mój chłopak się jeszcze z tobą policzy.!
- haha jestem ciekawa jaki.- D
- Zayn Malik.
- słucham..?
- tak on.
Po tym , że powiedziałam Zayn Malik odeszła.. Dziwne . Szłam dalej , byłam już przed ich domem . Zapukałam. A drzwi otworzył mi.. Liam.
- Heeej Adaaa. - uściskałem ją. - L
Przywitałam się z resztą chłopaków , oprócz mojego ukochanego.. Minęło sporo godzin, a go wciąż nie ma. Dużo rozmawiałam z Chłopakami , wygłupialiśmy się i wgl. Aż wkońcu , przyszedł Zayn. Strasznie się ucieszyłam , gdy go zobaczyłam. Rzuciłam się mu na szyję i go namiętnie pocałowałam.
- Ooo Ada . Jesteś już. Tak tęskniłem . - Z
- ja też kochanie. - po czym znów go pocałowałam.
Spędziliśmy wieczór na romantycznej kolacji tylko we dwoje. Było cudownie . Brakowało mi go. Z chęcią bym tu została na zawsze u jego boku.Strasznie go kocham i pragnę jego szczęścia. Opowiedziałam mu o tej dziewczynie , mówił ,że z nią pogada. Była naprawdę ładna. Po kolacji poszłam wziąść prysznic.
- kochanie mogę z tobą.? - zapytał Zayn.
- oczywiście - pociągnęłam go za bluzkę i przyciągnęłam do łazienki. Zaczęłam ściągać mu bluzkę , przy czym tym czulę się całując. Potem on zdjął mi bluzkę. Następnie ja mu spodnie na dół. On mi stanik zębami.
- hahah oj ty jesteś głupi - powiedziałam .
Rozebraliśmy się cali i weszliśmy pod prysznic.. no ii .. stało się to . < sami wiecie co . xD>
Było tak cudownie. On tak delikatnie mnie dotykał.. i wgl. Czułam się u jego boku bezpieczna i szczęśliwa.
*.Diana.*
Ale mnie suka wkurzyła . Dość , że miałam ogromnego kaca to jeszcze ona. Ale Zayn nic nie mówił , że ma dziewczynę. I jeszcze się o mnie starał. ja mu pokażę , że ze mną się nie zadziera. Pogadam z tą jego laską.
Było dość póżno , więc wzięłam kąpiel i poszłam spać. Był tydzień wolny , więc chciałam odpocząć. Ale miałam pewną sprawę do załatwienia. Ubrałam sie w to. Włosy spięłam w koka, i wyszłam. Szłam do jego domu. Gdy już doszłam , zapukałam . Otworzyła mi drzwi , właśnie ona.
- hej możemy pogadać. ?
- tak .Ejj .
- cicho . Nikt nie może wiedzieć , że tu jestem .D
- aha . spoko.
Poszliśmy na ławkę.
- no więc to o czym chcesz pogadać.?
- więc , Zayn nie jest ci ufny i wgl.
- słucham.? a ty kim ty wgl jesteś.?
- proszę cię wysłuchaj mnie.
- no okej , mów bo będą się martwili i wgl.
- okej. Przez ten czas co cię nie było. Napewno nie było , bo cię nie widziałam i wgl. Zayn starał się o mnie i wgl. Pytał sie o to czy będziemy razem i wgl. Wiesz o tym.? Byliście na pewno razem , a on robił takie rzeczy. Żebym nie dowiedziała się o zakładzie to sama byś , zobaczyła.
- ale , ale . - nie wiedziałam co powiedzieć. Łzy zaczęły mi spływać po puliczku. Szybko uciekłam i wróciłam do domu.
*.Zayn.*
Wyglądałem przez okno wypatrując , gdzie wyszła Ada. i zobaczyłem ją z Dianą. Więc Ada już o wszystkim wie. Kocham ją , ale nie było jej przy mnie zostawiła mnie na bardzo długo. Mogła się tego spodziewać. Weszła do domu , a ja zaczełęm rozmowę.
- więc już wiesz.
- tak , wiem zostaw mnie.
- wysłuchaj mnie.
- nie .
- proszę. Kocham cię , ale zostawiłaś mnie na 2 lata . Przez długi czas byłem załamany tym , że wyjechałaś. Ale starałem się żyć dalej. Mogłaś się tego spodziewać , że się w kimś zakocham. Kocham Dianę, ale ciebie też. Kiedy ją poznałem zaczęłem żyć życiem. Ada nie zrozum mnie zle , ale nie było cię długo , i co mam być do końca życia sam .CZekają lata na ciebie. Jesteś tylko na 2 tygodnie , a zaraz znów na kilka lat wyjeżdzasz. I co ..
- przepraszam , wiem ,że cię zostawiłam, ale w Londynie chodzę na studnia . Muszę tam być. Żle zrobiłam , ale muszę tam być. Naprawdę przepraszam.
- musisz ...? nie nie musisz .TYlko chcesz, jak byś nie mogła w Polsce. Po prostu mnie zostawiłaś i koniec sprawy.
- nie to nie tak. Zayn kurdę no kocham cię.!
- ja cię też. Ale teraz zrozumiałem , ze przez to że mnie zostawiłaś zmieniłem się i kocham inną. Ty zaraz wyjedziesz i mam dalej cierpieć. O nie.
Było mi strasznie żle. Kocham ją , ale już o niej zapomniałem . Teraz liczy się tylko Diana. Ale ona mnie już nienawidzi. Zaczęłem płakać i wyszłem. Diana nadal siedziała na ławce. Spojżałem sie na nią i poszedłem.
Po chwili była już obok mnie. Pocałowała mnie. Odwzajemniłem pocałunek.
- wszystko słyszałam. Też cię kocham , ale po tym wszystkim . Tym zakładem nie wyobrażam sobie nas. Przepraszam. - D
No tak wszystko spieprzyłam jak zawszę. Kurwa kocham ją. Więc , mogę powiedzieć,że Niall wygrał.A sory chuj z tym zakładem. Mocno , walnąłem ręką w pień drzewa. Leciała mi krew , ale miałem to w dupie. Zapłakany szedłem przez las...
Strasznie głupi ten rozdział . Napisałam go najgorzej , ze wszystkich. Ale miałam dodać nowy. Wcześniej tak dużo osób komentowało , a teraz tak mało. ; cc
Więc, zastanawiam sie ,żeby na jakiś czas zawiesić bloga. Aż nadejdą pomysły i wgl.
Dziękuje ci Natkaa za wszytko :**.! ♥♥
Diana.:*.!♥
Słodziaak .! :*.♥



Ojća ! Beeejb to raczej ja ci dziękuję ;*
OdpowiedzUsuńNie przejmuj się tym rozdziałem mi się podoba i ważne, że wgl. coś dodałaś! ♥
Szkoda, że chcesz zawiesić, ale to może pomóc z weną też tak miałam jakiś czas, więc wiesz się nie przejmuj! Jest doooobrze :3
Pozdr. ;) ;*
A tylko zawieś mi bloga !
OdpowiedzUsuńNie no co ty ... rób co chcesz ..
Ale świetnie ci wyszedł ten rozdział pozdrawiam:*