Błękitne dotąd niebo pokryły biało szare chmury , całkowicie przysłaniając słońce.'Oho będzie padać' , pomyślałam. i spojrzałam na trzymany w lewej ręce parasol.Dobrze , że chociaż posłuchałam mamy i go wziełam.Inaczej bym była cała przemoczona , jak zacznie padać. Zaczoł padać deszcz , otworzyłam parasol i nim zakryłam swoją głowę. Szłam wolnym krokiem przez park , aby wszystko przemyśleć. Byłam głupia i popsułam związek Zayn'a z Adą. Strasznie żałuje , że go popsułam .Żałuje , zrobiłam to z myślą , dlatego że on mnie zranił.W tamtym momencie , gdy jej to wszystko mówiłam.Myślałam tylko o sobie . Wogule nie pomyślałam co ona mogła czuć. Sama nie wiem co man robić . Jestem winna jej i mu wielkie przeprosiny.Może uda mi się znów ich przywrócić do związku.. Postanowiłam , iż pójdę do niego .
Szłam i szłam .Deszcz nie przestawał padać.Wiał mocny wiatr . Gdzie i mi wywiał parasol.Świaetnie. Teraz będę pezemoczona do suchej nitki , gdzyż mocno leje. Gdy już doszłam do jego domu , żadna , ale żadna część mojego ciała nie była sucha. Wszystko mokre. Zapukałam i ujżałam zapłakanego Niall'a .
- Hej co się stało - zapytałam.
- nic.
Odszedł . Czemu , czy ja mu coś zrobiłam. Nie .! Tylko on mi. Ten ich zakład. Przychodzę tu , aby przeprosić , Zayna , ale za co.? Tak naprawdę nic złego nie zrobiłam . Tylko powiedziałam prawdę. Przez to wszystko , zapomniałam o ich zakładzie.Ja nigdy o nim nie zapomnę.! Zawsze jakby nie wiem co . Będę sobie przypomnała ten zakłada.
- Diaaanaaa.!
Tak już się domyślałam , kto krzyczy. Nie kto inny jak Zayn. Stałam przed drzwiami , ale postanowiłam odejść. Gdy już odchodziłam , ktoś złapał mnie za ramię.
- Proszę puść. - powiedziałam cichym głosem.
- Nie. Pogadamy.?
- nie mamy o czym
- a jednak . Wejdz jesteś cała mokra , jeszcze się przeziębisz.
Posłuchałam go i weszłam. Jakoś nie umiałam mu powiedziec , że nie chcę.
Weszliśmy. Usiadłam na kanapę . Po chwili Zayn przyniusł mi ręcznik i jego bluzkę. Lekko się wytarłam . I przebrałam się w jego bluzkę. Ohhh . Jak ona pięknie pachniała. Nim i tego jego perfumy. Poprostu cudo.
- ehh a co się stało Niall;owi , że płacze.- pierwsza się odezwałam .
- wiem , że ty wiesz o zakładzie. I jest załamany.- powiadał Malik.
- ale czemu , przeciez to był tylko zakład.
- dla niego nie.
Nie no teraz to ja juz niczego nie rozumiem . Niall jest teraz załamany i smutny przez zakład. Jeżeli coś do mnie czuje i wgl. To na chuja się zakładał. Tak samo Zayn. No ja ich poprostu nie rozumiem.
- To na chuja się z tobą zakładał , jak to nie jest tylko zakład.? - spytałam ponownie.
- nie wiem.
- Em przyszłam tu , bo jestem ci winna przeprosiny . To ja wkońcu przecież popsułam twój związek. W tamtym momencie myślałam tylko o sobie . Nie pomyśłama , o Adzie . Co mogła czuć. Chciałam sie zemścić , za to że ty mnie zraniłeś. Wiem głupio zrobiłam . Ale spróbuję jakoś to wytłumaczyc naprawić. Naprawdę przepraszam.
- Ale ty nie masz za co przepraszać. Jaa sam nie wiem po co był ten cały zakład. Też głupio z tym zrobiłem. Ale związek pomiedzy mną , a Adą nie miał już sensu od roku. To tak naprawdę jej wina , ona mnie zostawił. I wyjechała. A związek na odległość nie przetrwa. Jak by chciała to by została. Ale ona wolała wyjechać i mnie zostawic. Ale jak poznałem ciebie coś się zmieniło. Sam nie wiem co. Czuję coś do ciebie. Ale wiem , że już po tym wszystkim nic z tego nie wyjdzie. Szkoda . Spróbuję jakoś z tym żyć. Ej tam ta moja głupota. Strasznie załuje , że to zrobiłem. Czy kiedyś mi wybaczysz.?
Nie no normalnie łzy zaczęły mi lecieć po puliczkach . Nie potrafiłam się postrzymać i go pocałowałam. Ale nie tak zwykle. Tylko tak czule. To nie był zwykły pocałunek. To było coś więcej ..
*.Ada. *
No tak. Wiem , że wszystko spieprzyłam .Ale jak zobaczyłam Zayn'a i Dianę.Oni się naprawdę kochają. Nie chciałam im przeszkadzac. Chciałam wyjaśnić to i owo z nim.Ale zrezygnowałam. Jakoś dam sobie rade.Napewno poznam kogoś fajniego , tak jak Zayn poznał Diane. Może nie będzie taki jak Zayn , ale ważne , że będę mogła sobie ułożyć życie. Zacznę wszystko od nowa. Zaczęłam pakować rzeczy. Zeszłam na dół i się ze wszystkim pożegnałam. Pogadałam z Zayn'em i szłam na lotnistko. Było mi smutno , ale cuż.. Trzeba żyć dalej..
*.Emili.*
To już po operacji , czuję się lepiej , ale nadal żle.Chciałabym zadzwonić do Diany , ale nie mogę. Jestem strasznie zmęczona i nie mam sił nawet otworzyć buzi. Wszystko mnie boli. Ale dobrze , że już jest po wszystkim. Jeszcze tylko rechabilitacje i wrócę do domu. Nie mogę się już doczekać. Napisze chociaż jej sms bo co innego mogę.
Hej co tam u ciebie.? JuŻ po operacji. Jeszcze trochę i znów będziemy razem.Pewnie dużo się działo przez te 2 lata. Ale będziemy miało do gadania. Tęsknię Emili. Ps i nie dzwoń bo nawet nie mam siły otworzyć buzki. Kocham cię.:* xx
*.Diana.*
Ten cudowny pocałunek przerwał dżwięk mohego telefonu. Gdy tylko zobaczyłam od kogo to . Zaczęłam skakać. Moja kochana Emili. Cieszyłam się jak nigdy dotąd. Nikt nie wiedział o co chodzi. Szybko go odczytałam i jej odpisałam.
Moja kochana ja tez bardzo tęsknię. Strasznie duzo się działo. Nie mogę się doczekać , aż wkońcu wrócisz. I będziemy mogły znów ruszać do akcji . haha ;d Tęsknię kochana. Postaram się ciebie odwiedzić. Kc ;* xx
- ej no co się stało.?
- nic. Emili napisała. Mówiłam ci o niej prawda?
- tak . coś wspominałaś.
- pójdziemy może razem jutro do niej.?
- oczywiście.
I znów nasze usta złączyły się w cudowny pocałunek...
No to wróciłam. I napisałam kolejny. I tak nie wyszedł tak jak powinien, ale mam nawet fajny pomysł na 10. :)
A jak wam mijają Wakacje.? Nie nooo to już jeszcze tylko tydzień.! :( chce więceej .! Sorka za błędy . :P
i dziękuję wam za komentarze .. :* Z dnia na dzień jest coraz więcej wejść.
Kocham Was.! ; *** .♥
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥











